Nowe trendy w diagnozie

specyficznych zaburzeń uczenia się:

dysleksja i zaburzenie językowe SLI

Warszawa, 25-26 listopada 2014 r.

Specyficzne zaburzenia czytania i pisania należą do grupy specyficznych zaburzeń umiejętności szkolnych, obejmujących między innymi zjawiska nazywane dysleksją rozwojową (specyficzne zaburzenia czytania) oraz dysortografią (specyficzne, izolowane zaburzenia pisania). Odnoszą się one do przypadków, w których nasilonych zaburzeń w opanowaniu czytania i /lub pisania nie da się wyjaśnić przez odwołanie do czynników niezwiązanych ze specyfiką czytania i pisania, takich jak uszkodzenia neurologiczne, wady sensoryczne czy niepełnosprawność intelektualna.

Specyficzne zaburzenie czytania, zwane dysleksją rozwojową, najczęściej definiowane jest jako deficyt dekodowania pojedynczych wyrazów, spowodowany zbyt niskim poziomem przetwarzania fonologicznego. Jednocześnie panuje zgodność co do tego, że specyficzne zaburzenia uczenia się czytania i pisania, a zwłaszcza dysleksja rozwojowa, to zróżnicowany indywidualnie zespół wielu zaburzeń poznawczych o podłożu neurobiologicznym. Oznacza to, że zaburzeniom czytania i pisania towarzyszą deficyty innych funkcji poznawczych. Niektóre z nich są obecne zanim dziecko rozpocznie naukę czytania i pisania i utrzymują się z wiekiem. Do tej pory ustalono, że głównymi i najczęstszymi deficytami w językach o niskiej transparentności jest niska świadomość fonologiczna i wolne tempo nazywania. Część dzieci ma też inne trudności: percepcyjne w wąskich, specjalistycznych zakresach, uwagowe i uczenia się. Wykazano, że nasilenie wymienionych deficytów koreluje z poprawnością i szybkością czytania oraz z poprawnością pisania.

Liczba dzieci z trudnościami w uczeniu się czytania i pisania jest niepokojąco duża: szacuje się, że wynosi ona od 5 do 15% populacji w krajach rozwiniętych. W Polsce są rejony, gdzie odsetek dzieci z opinią psychologiczną o dysleksji jest zaskakująco wysoki i sięga nawet 50%, a także miejsca, gdzie tych dzieci jest mniej niż 1%, co jest równie mało prawdopodobne. Średnio jednak liczba wydawanych opinii wynosi od 8 do 10%.

Problem trafnej diagnozy dysleksji w Polsce wynika z faktu, że nowa wiedza na temat dysleksji jest jeszcze ciągle mało znana, powielane są stare, nieaktualne stereotypy w rozumieniu tego zjawiska. Zazwyczaj nie są stosowane jasne i ujednolicone kryteria diagnostyczne, co prowadzi do przyjmowania odmiennych zasad diagnozowania dysleksji przez różnych specjalistów. Brakuje narzędzi również diagnostycznych, które pozwalałyby na diagnozę różnicową objawów oraz zaburzeń szczegółowych aspektów funkcji poznawczych powiązanych z dysleksją. Diagnoza jest przeprowadzana najwcześniej w klasie III, tj. gdy dziecko ma już utrzymujące się problemy z czytaniem (i pisaniem). Jest to niestety zbyt późno, gdyż na ogół już wtedy dziecko doświadcza nawarstwiających się problemów szkolnych i konsekwencji psychologicznych, głównie emocjonalnych.

Konsekwencje dysleksji rozwojowej nie ograniczają się tylko do nauki czytania i pisania, rzutują na przebieg edukacji we wszystkich aspektach, często wywołując trudności w uczeniu się matematyki, języków obcych i wielu innych przedmiotów. Wpływają także na funkcjonowanie zawodowe w życiu dorosłym.